Imieniny: Maury, Milany, Tomasza 22 września 2017    Pogoda

Na żywo: Suwałki  | Ełk 

ogłoszenia

Ogłoszenia

Odstęp


25 lat za zabójstwo żołnierza

Foto: Radio 5   

Sąd Apelacyjny w Białymstoku podtrzymał wyrok Sąd Okręgowego w Olsztynie w sprawie zabójstwa żołnierza w Giżycku. Artur S. spędzi 25 lat za kratkami. Wyrok, który zapadł w środę (8.02) w białostockim Sądzie Apelacyjnym jest prawomocny.

Jak już informowaliśmy, obrońca Artura S. złożył apelację od tego wyroku i chciał by jego klient nie odpowiadał za zabójstwo, a za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Przypomnijmy, że do tego tragicznego zdarzenia doszło w sierpniu 2015 roku przed jednym z lokali w Giżycku.

Artur S. mieszkaniec Ostrołęki, uderzył 7 kg stołkiem barowym 21-latka w głowę. Młody żołnierz w wyniku rozległego urazu zmarł po dwóch dniach w szpitalu. 32-latek nie udzielił mu pomocy. Sprawca zabójstwa najpierw wyjechał do rodzinnej Ostrołęki, a później ukrywał się w Warszawie, gdzie po kilku dniach zatrzymała go policja.

Artur S. twierdził przed sądem, że nie chciał zabić a jedynie się bronił.

Wyrok sądu pierwszej instancji został dziś podtrzymany, mówi Janusz Sulima, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.

Jak dodaje sędzia, wszystkie dowody wskazują, że sprawca działał z zamiarem ewentualnym zabójstwa. Wiedział, że uderzenie 21-letniego żołnierza 7 kilogramowym stołkiem barowym w głowę spowoduje jego śmierć.

Wyrok jest prawomocny i podlega wykonaniu. Obrońca Artura S. może jedynie złożyć do Sądu Najwyższego nadzwyczajny środek zaskarżenia jakim jest  kasacja wyroku. 

Autor: ate     Źródło: Radio 5, Sąd Apelacyjny w Białymstoku Data: 8 lutego 2017

   
Tagi:

9 Komentarzy

  1. muminek Odpowiedz

    Jak by nie chciał zrobić mu krzywdy to by nie uderzył go stołkiem. Morderca za 25 lat z więzienia wyjdzie, a zamordowany po 25 latach w grobie nadal leżeć będzie.

  2. Jankiel Odpowiedz

    Wyrok trochę kontrowersyjny moim zdaniem. Zabójcy dostają po 10 lat za „przypadkowe” nadzienie się nożem a tu za uderzeniem krzeslem w głowę. Nie bronie nikogo ale nie oszukujmy się uderzając w głowę krzeslem czy butelka nie masz zamiaru kogoś zabić.
    Zmienimy prawo i traktujmy każde uderzenie w głowę przedmiotem jako usiłowanie zabójstwa wtedy wyrok byłby sprawiedliwy.

    1. Piotr Odpowiedz

      Chłopak siedział, a sprawca uderzył go OD TYŁU wbijając podstawę taboretu barowego w głowę, więc jaki mógł być inny zamiar niż zabójstwo??

      1. se Odpowiedz

        Uderzając w głowę taboretem masz zamiar dotkliwie pobić nie zabić. Nie chcę wycierać nikim gęby ale każdy wie jaka patola idzie do wojska. Po służbie przerośnięte ego daje o sobie znać.
        Kolega dobrze napisał traktujmy każde uderzenie przedmiotem lub nogą w głowę jako usiłowanie zabójstwa wtedy może skończy się wolna amerykanka pod barami i na ulicach. Gwarantuje że gdyby prawo było bardziej restrykcyjne w tej kwestii do tego zdarzenia by nie doszło. Chłopak miał pecha jeden bo wypił za dużo drugi bo trafił na mundurowego.

        1. Ktostam Odpowiedz

          Moim zdaniem piszesz jako ta sama osoba i masz uraz do zolnierzy. Nie ma miejsca w wojsku dla patologii i te czasy sie skonczyly a patologiczne jest Twoje rozumowanie mowiace ze uderzenie kogos w glowe 7 kilowym przedmiotem nie ma w sobie zamiaru zabojstwa przepraszam ale tylko kompletny kretyn uderzyl by kogos w glowe taboretem z mysla ze nie istnieje ryzyko smierci

  3. Obiektywni Odpowiedz

    Nikt nie wie co go w życiu spotka wiec ostrożnie ludzie z tymi osądami !!!Chłopak mordercą nie jest nie znał tego chłopaka i nie chciał go zabić ta sytuacja mogła być dokładnie odwrotna ale napewno wtedy nie byłoby wyroku 25 lat bo to żołnierz !!! Wychodząc do klubu nie był na służbie. Rodzina bardzo chciała zemsty marnując życie młodego człowieka z grobu go nie podniosą …

    1. do obiektywni Odpowiedz

      no własnie z grobu nie podniosą dlatego rzeczą oczywistą jest aby morderca został ukarany za tak bestialski czyn

  4. perykles Odpowiedz

    Polskie prawo karne jest nadzwyczaj łagodne. Prawo powinno być sprawiedliwe ale i surowe a wyroki wydawane możliwie jak najszybciej, a nie ciągnące się latami. Polskie sądy posiłkują się mnóstwem opinii biegłych, mam wrażenie, że to biegli ferują wyroki. Służby śledcze z kolei obstawiają się eksperymentami, jak by nie byli śledczymi a osobami piszącymi rozprawy naukowe – wystarczy przytoczyć chociażby sprawę bom bera z Wrocławia. Moim zdaniem, wymiar sprawiedliwości powinien działać na wzór USA. Drobne wykroczenia są tam osądzane w ciągu 24 godzin, u nas w ciągu 2 miesięcy. No ale cóż, kiedy nasi adwokaci też, zamiast stosować w obronie casusy stosowane w innych podobnych sprawach, wymyślają nowe nadzwyczajne dookreślenie prawne typu „pomroczność jasna” mamy chory z bezwładu wymiar sprawiedliwości. A w tej konkretnej sprawie, sprawca jest bandziorem i normalnym kraju powinien dostać ks, u nas 25 lat bez wcześniejszego warunkowego zwolnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Portal radio5.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.