Imieniny: Jakuba, Krzysztofa, Walentyny 25 lipca 2017    Pogoda

Na żywo: Suwałki  | Ełk 

ogłoszenia

Ogłoszenia

Odstęp


Czy 19-latek przekroczył granice obrony koniecznej?

Foto: Radio 5   

Sąd Apelacyjny w Białymstoku odroczył w czwartek (16.03) wydanie wyroku w sprawie zabójstwa 34-latka w Piszu. Na ławie oskarżonych zasiada 19-latek, który w październiku 2015 roku śmiertelnie ugodził ostrym narzędziem mężczyznę w klatkę piersiową.

Sąd Okręgowy w Olsztynie nadzwyczajnie złagodził wyrok i skazał wówczas młodego piszanina na karę 6 lat więzienia uznając, że oskarżony przekroczył granice obrony koniecznej.

Jak już informowaliśmy w Radiu 5 do tego tragicznego zdarzenia doszło 20 października 2015 roku przed jednym z lokali w Piszu. 19-latek przyszedł od baru gdzie miał się spotkać ze znajomym. Był tam już 34-latek, który zachowywał się agresywnie wobec oskarżonego, wyzywał go, wyrzucił z lokalu na zewnątrz i tam uderzył pięścią w twarz. 19-latek przez dwie godziny przebywał w okolicy baru oczekując na kolegę, który był w środku. Dzwoniąc do niego kilkukrotnie, telefon odebrał 34-latek zwracając się do oskarżonego wulgarnie i agresywnie. W pewnym momencie wyszedł przed lokal i zaatakował młodego mieszkańca Pisza uderzając go kilkukrotnie pięścią w twarz i w brzuch, oraz próbował go kopnąć. Kiedy 19-latek zauważył, że atakujący go mężczyzna wyjmuje coś spod kurtki, obawiając się o własne życie wyciągnął ostre narzędzie i uderzył 34-latka w klatkę piersiową. Mężczyzna stracił przytomność i upadł na ziemię. Niestety jeden cios okazał się śmiertelny.

19-latek uciekł z miejsca zdarzenia ukrywając ostre narzędzie, którym zadał cios. Został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Wcześniej jednak próbował pomóc ofierze i poprosił o wezwanie pogotowia ratunkowego.

Na niekorzyść oskarżonego przemawia fakt, że w czasie bójki był on pod wpływem marihuany i amfetaminy, natomiast badanie toksykologiczne 34-latka wykazało, że było on pijany. W czasie przesłuchań młody piszanin próbował przerzucić odpowiedzialność za skutki zdarzenia na inną nieznaną osobę.

Sąd pierwszej instancji skazał wówczas 19-latka na karę 6 lat więzienia, wskazując, że nie działał on z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia, jednak przekroczył granice obrony koniecznej.

Od tego wyroku odwołał się pełnomocnik matki pokrzywdzonego oraz obrońca oskarżonego. Ten pierwszy chce 25 lat więzienia za zabójstwo i większej kwoty zadośćuczynienia. Obrońca 19-latka chce uniewinnienia swojego klienta.

Jak informuje Janusz Sulima, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, ze względu na zawiły charakter sprawy, ogłoszenie wyroku odroczono do 23 marca.

Autor: ate     Źródło: Radio 5, Sąd Apelacyjny w Białymstoku Data: 16 marca 2017

   
Tagi:

6 Komentarzy

  1. Bolek Odpowiedz

    Z tego opisu wynika, iż to ten martwy był agresorem i to nie była chwila, mógł ochłonąć, odpuścić, skoro tego nie zrobił i atakował dalej to ten młody mógł się bronić. Nie rozumiem czemu zarzuca się mu przekroczenie granic obrony koniecznej. powinien zostać uniewinniony. Skoro ktoś atakuje a ja się boje o swoje życie i zdrowie to mam prawo się bronić wszystkimi dostępnymi środkami, tak powinno byc

    1. lisek Odpowiedz

      Opowieść fajna, ale mi się zdaje, że 19latek się wkurzył i czekał. Ni z tąd ni z owąd z kieszeni wyjął kozik i dziabnął.
      Maryśka i amfetamina i w sam raz dla małolata odbiło i agresor się włączył. Prawdy się nie dowiemy, ale dziwne to wszystko a szczególnie te dwie godziny czekania na kolegę (a może jednak czekanie na tego jegomościa).
      A pewnie zaczęło się od tego, że podpity facet zobaczył małolata i powiedział że jest naćpany i żeby szedł w cholerę do domu.
      Zabił i chu, jeden mógł nie pić, drugi mógł nie ćpac i było by pewnie git, a tak jest jak jest, młody powinien dostać porządny wyrok za takie numery, bo raz ręka mu poszła, kto wie czy znowu mu ręka nie poleci jeszcze kiedyś jak ponownie się znarkotyzuje, a w ogóle to jaki normalny człowiek idzie do baru z ostrymi krawędziami w kieszeni?
      Powinno się dowalić porządny wyrok a nie sześć lat, no bo jednak życia pozbawił, a nie do końca wszystko wygląda na obronę.

  2. stolarz Odpowiedz

    Kiedyś ktoś mądry powiedział, że ” lepiej nie czterech sędziów skarży, niż czterech grabarzy by niosło”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com