Imieniny: Eleonory, Lenki, Kiejstuta 21 lutego 2018

Na żywo: Suwałki  | Ełk 

ogłoszenia

Ogłoszenia

Odstęp


Fermie drobiu mówią NIE!

Foto: Radio 5

Pieczarki

Przeciwko budowie fermy drobiu, na ponad 1 milion 350 tysięcy kurczaków protestują mieszkańcy miejscowości Pieczarki w gminie Pozezdrze.

Planowana ferma ma powstać przy szosie, w odległości niecałych 2 km od plaży nad brzegiem Jeziora Dargin i Ośrodka Warszawskiego Pałacu Młodzieży.

W niedzielę (11.02) mieszkańcy miejscowości spotkali się z wójtem gminy Pozezdrze.

– W okolicy Pieczarek jest już wysypisko śmieci, teraz może powstać kolejny uciążliwy obiekt – żalili się podczas spotkania.

– W sprawie budowy fermy zwróciliśmy się o opinię do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Sanepidu, mówi Bohdan Mohyła, wójt Gminy Pozezdrze.

Opinie powinny być gotowe do końca lutego.

Autor: ds     Źródło: Radio 5Data: 12 lutego 2018

   
Tagi:

20 Komentarzy

  1. roszyk Odpowiedz

    widze ze ci rolnicy w Polsce nie chca niczego – ani wiatrakow, ani chlewni, ani ferm, nic…
    bieda pisze, mlodzi nie mają zajecia, wyjezdzaja za praca, wsie pustoszeją i niczego nie chcą
    przeciez jeszcze kilka lat temu w kazdym gospodarstwie za chlewem czy obora byla sterta gnoju i smrud na kilometr – i wszystko bylo dobrze, nikomu to nie przeszkadzalo i nie smierdzialo 🙂
    przeciez zeby nie te przepisy UE, zeby nie te nakazy budowy zbiornikow i plyt gnojowych to dalej tak by bylo – wiec o co chodzi ?
    chodzi o kase a nie o smrud!!!

    1. Julita Odpowiedz

      Uważasz, że 1.350,00 kurczaków w ciągu roku na obszarze 88 arów to to samo co 50 kurczaków w kurniku za domem? Może zadzwoń do Pana Inwestora i zaproś do siebie tak nie dalej niż 130 metrów od okien.
      Gospodarstwa rolne a ferma WIELKOPRZEMYSŁOWA to nie to samo.
      Jak tu przyjedziesz poczęstujesz się „ekologiczną” marchewką od rolnika?

    2. Życzliwy sąsiad Odpowiedz

      Kiedyś Rolnik miał kilkanaście bądź kilkadziesiąt kurek, jedną krowę lub kilkanaście świnek!!!! To gnojowicy czy obornika było niewiele. A ile obornika będzie z 1300 000 szt kur???!!!!! To dlatego są te przepisy UE, bo w innym wypadku jak się to wszystko wyleje do środowiska to dojdzie do jego dewastacji i zanieczyszczenia. Trzymam kciuki za mieszkańców Pieczarek, żeby nie powstały te kurniki!!! My w sąsiedniej gminie Kruklanki też walczymy o to, aby nie powstały chlewnie na 3900 świń. Jedną z nich na 1950 świń udało się zablokować. RDOŚ wydało negatywną opinię dla inwestora. Jednak nie było łatwo wywalczyć tą decyzję. Były liczne pisma i telefony do RDOŚ i GDOŚ, złożenie przez mieszkańców kontrraportu (na który złożyli się mieszkańcy gminy) a nawet wizyta w RDOŚ. Początkowo myśleliśmy że nic z tego, a jednak się udało. Mieszkańcy Pieczarek- żeby walczyć z tymi kurnikami musicie założyć stowarzyszenie i zostać stroną w sprawie. To Wam bardzo ułatwi działanie… Życzę powodzenia!!!

    3. Bravomarek Odpowiedz

      Haha wgl wiesz ile osób jest zatrudnionych w tego typu kurniku?? W dzisiejszych czasach wszytko jest zmechanizowane wystarczy parę osób do obsługui takiego obiektu… Pieczarki to miejscowość blisko jezior i pięknych lasów większość jej mieszkańców prowadzi działalności związane z turystyka… Pokoje, domki kempingi itp… Taki obiekt skutecznie odstraszy turystów z tej miejscowości… Więc jak niby taka inwestycja ma poprawiać sytuacje finansowa mieszkańców z okolicy… Taka inwestycja tylko i wyłącznie jest korzysta dla inwestora… Nie lepiej wybudowac taki obiekt gdzieś w polu z dala od ludzi?

    4. Aldi Odpowiedz

      Ale o jakich rolników tobie chodzi?, Pieczarki to polożona blisko jeziora kameralna wieś gdzie od wielu lat ludzie przyjeżdzają odpoczywać pośród mazurskiej przyrody ( w tym ja i moi znajomi)

  2. Kjup Odpowiedz

    Roszyk I bardzo dobrze po co się cofać w XX wiek. Ludzie zaczeli szanować swoje zdrowie i samopoczucie. Takie fermy to straszny odór.

    1. roszyk Odpowiedz

      to co budować na tych biednych, zacofanych terenach ?
      zeby zaczeli szanować to zdrowie to od dawna by zdrowiej żyli, dbaliby o srodowisko – scieki, odpady, powietrze itp.
      a czy maja jakąs wiedze na ten temat?
      krzyczą i protestują bo chcą kasy a nie czystego powietrza gdzie pewnie w co drugim domu i gospodarstwie smrud, brud i ubóstwo…

  3. Pelek Odpowiedz

    Ty s’roszyk Naganiasz temat żeby ludzie komentowali i denerwujesz Tu sobie nie pogadasz bo nikt mądry z tobą gadać nie chce.

    1. roszyk Odpowiedz

      niczego nie naganiam – taka jest prawda – chodzi tylko o kasę i nic więcej 🙂
      podobnie jak teraz tym żydom z Izraela ktorzy obudzili sie po 70 latach po wojnie – im chodzi tylko o kasę i wszystko w temacie…

      1. Julita Odpowiedz

        Wygląda na to, że w tej sprawie o kasie myślisz tylko TY – czyżby Pan AG – tylko ta kieszeń zyska na inwestycji
        Spadaj
        Bez wyrazów szacunku …

  4. Pelek Odpowiedz

    Jaką kasę???!!!! człowieku !!! Jaką?? widać nie znasz tematu a się udzielasz! Tu chodzi o smród przy domach i hałas!

  5. K Włoch Odpowiedz

    Panie roszyk ja proponuję żeby Górny te swoje kurniki pobudował w Wilkasach i jestem ciekawa czy wójt Wilkas i władze gminy Gizycko by się zgodziły. PIECZARKI
    jest wsią turystyczną leżąca nad dwoma jeziorami i nie niszczy się środowiska jeżeli wieś ma potencjał. Dokoła Giżycka jest tyle wsi bez potencjału turystycznego
    np.Sulimy czy inne wsie nie leżące nad wodą. Mamy dobry przykład jaki jest smród wokół prowadzonej uboiny w Antonowie latem smród roznosi się po całej okolicy. Sądzę że w tym przypadku zwycięży rozsądek naszych władz.

    1. Ja Odpowiedz

      Ten smród to z ubojni czy z hodowli świń w Antonowie ? Bo jest różnica. Warto by się najpierw dowiedzieć i później wysuwać wnioski.

  6. Benek Odpowiedz

    Mieszkańcy gm Kozłowo pow nidzicki farmom drobiu i chlewniom powiedzieli stanowczo NIE,zaskarżyliśmy wszystkie decyzje byłego wójta gm,jesteśmy w fazie wyłożenia studium i jest opracowywany plan zagospodarowania przestrzennego aby zabespieczyć się przed inwazją takich budowli.

  7. Mati z Pieczarek Odpowiedz

    Panie roszyk, czytajac pana wpisy nie moge uwierzyc ze jeszcze sa ludzie o pana inteligencji. Ale super bo najwazniejszy jest rozwoj i dlatego miejsce pracy na takiej fermie jest idealne dla pana. Panstwo Górni chetnie pana przyjma do wywalania gnoju i padliny.
    Natomiast mieszkancy Pieczarek i nie tylko maja swiadomosc odzialywania takich ferm na ludzi oraz miejsce, nie mowiac o interesach miejscowych ludzi. Jedna inwestycja powstanie a dwadziescia innych padnie.

  8. Maryśka Odpowiedz

    Ktoś kto nie zetknął się z fermą drobiu nie ma zielonego pojęcia przeciw czemu jest ten protest . Ferma drobiu ( lub inna) produkuje tak ogromne ilości pomiotu ( obornika ) że żeby go zagospodarować to pola są nawożone co roku ( a niekiedy – w przypadku upraw jarych dwa razy do roku) – a żeby to wszystko było jak należy to powinno być co dwa lub trzy lata.Gleba jest przenawożona , fermy nie dostarczają do Gmin planów nawożenia. Inwestor swoje działki dzieli na mniejsze które są jakby to powiedzieć firmą w firmie . Ferma posiadająca kurniki na 3500 DPJ zatrudnia 3 osoby – nie ma więc mowy o spadku bezrobocia na danym terenie. Podatki które taki inwestor płaci Gminie są od hektara ( około 700 zł na rok) . Dla tych którzy mówią że wszyscy chcą jeść – proszę dowiedzieć się jaki procent produkcji drobiu idzie na rynek polski a jaki na zagraniczny. Proszę się zastanowić dlaczego zachód Europy woli kupić drób z Polski i nie mieć ferm na swoim terenie .

  9. Marek Odpowiedz

    Jak będą sypać dobre środki do dezynfekcji np sandezia, dezosan to nie będzie śmierdziało. Ja sypie na swojej fermie i żyje dobrze z sąsiadami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Portal radio5.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.