Imieniny: Łucji, Witolda, Wilhelma 25 czerwca 2017    Pogoda

Na żywo: Suwałki  | Ełk 

ogłoszenia

Ogłoszenia

Odstęp


Motocyklista zderzył się z łosiem. Zginął na miejscu

Foto: grajewo24.pl   

Śmiertelny wypadek na trasie Koszarówka-Ruda w gminie Grajewo. Nie żyje 28-letni motocyklista, który zderzył się z łosiem.

Do tego tragicznego zdarzenia doszło w piątek (16.06) przed godz. 22.00 na drodze krajowej nr 65, informuje Radio 5 Elżbieta Zaborowska z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

Zderzenie motocyklisty z łosiem było tak silne, że fragmenty maszyny znajdowały się w odległości około 200 metrów. Ofiarą wypadku jest prawdopodobnie 28-letni mieszkaniec wsi Białaszewo w gminie Grajewo.

Droga w miejscu zdarzenia była zablokowana przez blisko 5 godzin. Policjanci ustalają teraz szczegóły i okoliczności tego tragicznego wypadku.

 

 

Autor: ate     Źródło: Zespół Prasowy KWP w Białymstoku, grajewo24.plData: 17 czerwca 2017

   
Tagi:

18 Komentarzy

  1. Luis Odpowiedz

    Zanim kto kolwiek coś napisze niech nauczy się hamować motorem lub ciężarówką a później piszcie to nie osobowka że przy małej prędkości w 5 sekund wychamuje. Tym bardziej ze ten zwierzak wybiega a nie stoi na środku drogi

  2. Mecenas Odpowiedz

    Wypadek-przeznaczenie, bo chyba wpływu na takie sytuacje nie mamy. Można tylko „gdybać”. Szkoda chłopa.
    Ale śmierć jest częścią życia.
    Świeć Mu Panie.

  3. Andrzej Odpowiedz

    Panowie powagi trochę. Nie żyje młody człowiek. Każdemu mogło by to się przytrafić. Nawet z osobowka byłoby to samo.Spoczywaj w spokoju.

  4. Anna Odpowiedz

    Zamiast strzelać do łosi, warto pomyśleć jak oddzielić las od drogi. Na pewno zal chłopaka, żal i łosia, przecież nie chciał … Ludzi e od zwierząt różnią się tylko tym,ze myślą, w tym wypadku kogoś rozum zawiódł

  5. obywatel Odpowiedz

    Siła uderzenia łosia czy motocyklisty była tak duża że pojazd się rozleciał po okolicy? Szkoda zycia chłopaka ale zabrakło mu wyobraźni i umiejętności do jazdy motocyklem. Godziny nocne to pora kiedy zwierzyna wychodzi na żer, a to oznacza że kierujący w każdej chwili może spodziewać się wtargnięcia zwierzyny na jezdnię. Niby takie oczywiste ale jednak…

  6. zyzu Odpowiedz

    Pod Białą Piską nie było żadnego łosia, to kolejny jeździec moto przywalił centralnie w znak drogowy. Też ze skutkiem śmiertelnym.
    Znaków jest za dużo i bezczelnie wybiegają na drogi!
    Wprowadzić odstrzał znaków drogowych!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O TYM SIE MÓWI TYTUŁ

O TYM SIĘ MÓWI