Imieniny: Michaliny, Michała, Piotra 19 października 2017    Pogoda

Na żywo: Suwałki  | Ełk 

ogłoszenia

Ogłoszenia

Odstęp


Proces quasi polityczny? „To godzi w honor oficera”

Foto: Radio5

Kolejne odwołanie od wyroku w sprawie zakłócenia porządku na wystawie generała Władysława Andersa w Archiwum Państwowym w Suwałkach rozpatruje miejscowy sąd. Chodzi o głośną i szeroko komentowaną sprawę, która swój początek miała ponad rok temu. W Archiwum Państwowym w Suwałkach  przemawiała Anna Maria Anders, córka generała i kandydatka w wyborach uzupełniających do Senatu.  Kilka osób ze znaczkami Komitetu Obrony Demokracji głośno zarzuciło, że prowadzi kampanię wyborczą za publiczne pieniądze. Dzień otwarcia wystawy był ostatnim dniem kampanii przed wyborami uzupełniającymi do Senatu. Policja skierowała wnioski o ukaranie pięciu osób. Pod koniec stycznia tego roku sędzia Dominik Czeszkiewicz uniewinnił obwinionych. Uznał, że mieli prawo do wyrażenia opinii i przytoczył artykuły Konstytucji RP oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W kwietniu, po odwołaniu policji, sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia i w czerwcu zapadł taki sam wyrok jak poprzednio. Sędzia Piotr Taraszkiewicz, uniewinnił obwinionych.  Policja złożyła kolejne odwołanie i ponownie chce uchylenia wyroku. W czwartek (12.10) sąd wysłuchał stron. Te w swoich wystąpieniach mówiły o samym zajściu i procesie. Nie zabrakło jednak szerszych odniesień. Mecenas  Jakub Wende, obrońca obwinionych nazwał proces quasi politycznym. Jak mówił, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji w swoich wypowiedziach publicznych ocenił już obwinionych, a podwładni mu policjanci skierowali wniosek o ukaranie. – To wygląda jakby obecna władza przy pomocy aparatu państwowego próbowała grozić tym, którzy się z nią nie zgadzają – wyjaśniał i prosił o odrzucenie policyjnej apelacji.

– Mówienie o jakiejkolwiek presji jest dla mnie pomówieniem i godzi w moją godność i honor oficera – mówił dziennikarzom  po posiedzeniu sądu  podinspektor Jarosław Golubek, naczelnik wydziału prewencji Komendy Policji w Suwałkach. Zapewniał, że stoi na własnym stanowisku, reprezentuje komendanta i nie odczuwa żadnej presji, bo prawo jest prawem.

Decyzję w sprawie policyjnej apelacji sąd zamierza ogłosić 26 października.  Tymczasem sami obwinieni, chociaż dwukrotnie uniewinnieni,  już czują się karani.  Jak mówi Marcin Skubiszewski, sama konieczność wielokrotnych przyjazdów do Suwałk na posiedzenia sądu jest formą represji.


Autor: AP     Źródło: radio 5Data: 12 października 2017

   
Tagi:

24 Komentarzy

  1. sąsiad Odpowiedz

    Nawet jeśli tak było i rzekomo prowadziła kampanię wyborczą,to robiła to wśród swoich wyborców,z Okręgu gdzie startowała.Co więc na tym rzekomym jej wiecu wyborczym jak sami uznali ,robili KODziarze z Warszawy ? Czy przyjechali tu w celach wyborczych nie będąc jej wyborcami ? czy po to by zrobić zwyczajną rozróbę ?Teraz usiłują wywołać wrażenie ofiar własnej prowokacji,Hipokryzja godna najwyższego potępienia.

    1. miki Odpowiedz

      Przypadkiem wystawa miała miejsce na 3 dni przed wyborami uzupełniającymi do Senatu RP. Przypadkiem wystawa była przygotowana na odgórne polecenie z Warszawy. Przypadkiem w „tak ważnym” dla bezpieczeństwa państwa wydarzeniu wzięli udział Minister i Vice Minister MSWiA. Przypadkiem dla relacjonowania tak „przełomowego” dla kraju wydarzenia przyjechał wóz transmisyjny TVP. Przypadkiem na TVP Info leciała transmisja na żywo. Przypadkiem Pan Minister Błaszczak przedstawił Panią Anders jako kandydatkę na senatora i zachwalał jej „walory”.
      Nie mam nic do Pani Anny Anders, chociaż jak to postrzegają jedyni patrioci z pierwszego sortu, pochodzi z nieprawego łoża (jako córka drugiej żony generała – ukraińskiej piosenkarki rewiowej Ireny Jarosewycz) i ma to samo imię co córka ze związku sakramentalnego, to jednak wystawy w budynkach publicznych mają to do siebie, że mogą na nich przebywać wszyscy obywatele bez względu na barwy partyjne, a także bikiniści, córy koryntu i cykliści. Skoro prawo wyborcze zabrania robienia kampanii wyborczej za publiczne środki wystarczyło wyjść przed budynek Archiwum i nawijać, co ślina przyniesie na usta. Tylko tyle i aż tyle.

  2. Obywatel Odpowiedz

    Prawo obowiązuje wszystkich „sąsiedzie” Jest cisza wyborcza i nie ma dyskusji na ten temat. Impreza agitacyjna pod szyldem wystawy odbyła się na terenie budynku państwowego jakim jest Archiwum. Wystawa została opłacona z podatków a nie z funduszy partyjnych, które notabene też pochodzą częściowo z podatków. Więc wydano też i moje pieniądze. I ja mam prawo zaprotestować jeśli tak są trwonione pieniądze. Kampanię Pani Anders mogła robić do dnia ciszy wyborczej czyli do godz. 00.00 Po tej godzinie obowiązuje milczenie. Wystawa była dostępna dla wszystkich a nie tylko dla członków PiS, więc każdy nawet komunista mógł na nią przyjść.

    1. sąsiad Odpowiedz

      O tym czy została naruszona dyscyplina wyborcza może decydować sąd a nie prywatna ocena Obywatela.A cały ten wywód i ogłoszony przez Obywatela manifest jest tylko prywatną oceną zdarzeń.Do czego Obywatel ma zresztą prawo.Może teraz Obywatel swobodnie protestować,podskakiwać,kiwać się do woli,bacząc przy tym aby nie naruszać interesu osob trzecich.Mamy nareszcie prawdziwą demokrację.

  3. sowa Odpowiedz

    ; Jak mówi Marcin Skubiszewski, sama konieczność wielokrotnych przyjazdów do Suwałk na posiedzenia sądu jest formą represji.;…………A KTO PANA Z WARSZAWY DO SUWAŁK ZAPRASZAŁ ,ŻEBY ROBIĆ ;ROZRÓBY;? PRAWO JEST JEDNE DLA WSZYSTKICH ,ZA ZAKŁÓCANIE – NALEZY SIĘ KARA .

    1. Obywatel Odpowiedz

      Za złamanie ciszy wyborczej także. Pani Anders obiecywała zająć się regionem przed wyborami, kiedy ktoś ją tu widział ostatni raz? Co zrobiła dobrego dla regionu przez okres swojego senatorowania? Bryluje na salonach w Bostonie, Londynie, Miami a co dla was tych którzy ją wybrali zrobiła? Czekam na konstruktywne odpowiedzi.

      1. głos_rozsądku Odpowiedz

        Zrobiła proces polityczny.
        Milicjanty, Zieliniak, wszyscy mają co robić. Każden udowadnia jaki to jest potrzebny dla społeczeństwa.

      2. Podpis* Odpowiedz

        Cóż, bidulka do dziś zapewne jest przeświadczona, że stolicą Podlasia są Katowice a Suwałki to taka maleńka, prowincjonalna mieścinka na obrzeżach tychże Katowic.

  4. Nata Odpowiedz

    Co dla nas zrobiła? Ano bierze bez obrzydzenia dietę senatorską. Klaszczmy z zadowolenia, suwalczanie, bo lepszy reprezentant nie mógł się nam trafić.

      1. Nata Odpowiedz

        Uuu, sądząc z tak długo panującej tu ciszy, nawet najzagorzalsi chwalcy PiS nie są w stanie niczego z siebie wypocić.
        Wybierajta dalej, suwalczanie, metodą: bo ładny, bo nazwisko, bo Pan Prezes go przywiózł i mu przednią łapę uścisnął.

  5. Zero Odpowiedz

    Sąsiad, Sowa, Andersówna mówiła nie tylko do swoich wyborców, albowiem zjawił się tam wóz transmisyjny TVPIS, przygotowany do transmisji na cały kraj, w tym na okręg wyborczy. A poza tym, cisza wyborcza to cisza wyborcza. Państwowe instytucje (archiwum, ministerstwo i TVP), to państwowe pieniądze, czyli nasze a nie partyjne.

  6. SpecOps Odpowiedz

    Daleko mi do popierania KOD’u raczej uważam ich za wędrowną trupę, która swoimi spektaklami chce na siłę zwrócić uwagę opinii publicznej, ale jeśli chodzi o tę sprawę, to mają rację, niektóre grupy nacisku i wpływu w naszym regionie czują się aż tak dobrze, że gdzieś mają prawo wyborcze, bo „sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Co do policji rozkaz to rozkaz…

  7. Anty Puszysty i SMarowny Odpowiedz

    Jaki honor?? Honor Polskiego Żołnierza Policjanta i Strażaka został zbrukany odkąd nieudacznicy ( MSWIA) i obca agentura (MON) zaczęła „rządzić” Pan Policjant na filmie nie walczy o honor tylko o to żeby w ogóle walczyć. Zobaczcie jak dziś wygląda policja. Kolejne wpadki od konfetti, po śmierć na komisariatach po dziwne ustawione przetargi w KGP. Ale to nic, ważne żeby obywatela gnębić i użyc machiny Państwowej i pokazać że mamy kapitał wygrać z każdym obywatelem. No brawo!!! Brawo!!!Przyjdzie czas mam nadzieję że zostanie to wszytko rozliczone, i tacy „policjanci polityczni, też.

  8. Romuald Łanczkowski Odpowiedz

    Ponieważ jestem blokowany przez Pana Lecha A. Biegalskiego na jego stronach, tą drogą kieruję do niego następujące pytanie:

    „Warszawa, 12 października 2017 roku

    Pan
    Leszek Antoni Biegalski

    Szanowny Panie,
    uprzejmie proszę o wyjaśnienie powodów, dla których w swoim biogramie do Encyklopedii Solidarności (http://www.encysol.pl/wiki/Lech_Antoni_Biegalski) zataił Pan fakt przynależności do ORMO (Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej), co w sposób jednoznaczny odsłonił inwentarz archiwalny IPN (zob. http://inwentarz.ipn.gov.pl/showDetails?id=3064701&q=lech%20biegalski&page=1&url=[|typ=0]).

    Z poważaniem

    Romuald Łanczkowski
    b. rzecznik prasowy Zarządu Regionu „Pojezierze” NSZZ „Solidarność” w Suwałkach
    b. kierownik Biura Informacyjnego Zarządu Regionu „Pojezierze” NSZZ „Solidarność” w Suwałkach
    b. internowany
    b. uchodźca polityczny
    b. członek Zarządu Regionu „Pojezierze” NSZZ „Solidarność” w Suwałkach

  9. gorszysort Odpowiedz

    Serce roście, słuchając Pana Podinspektora. Honorowy, jak nie przymierzając samuraj.
    Tyle że jak na razie panowie władza przyzwyczaili nas, że w sytuacji wrzenia pod tyłkiem honorowo spindalają na emeryturę, zamiast popełnić honorowe seppuku nożem do papieru na dziedzińcu komendy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Portal radio5.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.