Słuchaj nas online SUWAŁKI | EŁK

Sprawa działaczy KOD wróciła na wokandę

Proces w sprawie aktywistów Komitetu Obrony Demokracji odbył się w czwartek (28.12) w suwalskim Sądzie Rejonowym. Chodzi o troje obwinionych w procesie dotyczącym zakłócenia porządku na wystawie generała Władysława Andersa w Archiwum Państwowym w Suwałkach.

Wystawa, o której mowa miała miejsce rok temu. Podczas jej otwarcia w Archiwum Państwowym w Suwałkach przemawiała Anna Maria Anders, córka generała i kandydatka w wyborach uzupełniających do Senatu. Kilka osób ze znaczkami Komitetu Obrony Demokracji głośno zarzuciło wtedy, że prowadzi kampanię wyborczą za publiczne pieniądze. Dzień otwarcia wystawy był bowiem ostatnim dniem kampanii przed wyborami uzupełniającymi do Senatu. Policja skierowała wnioski o ukaranie pięciu osób, a pod koniec stycznia tego roku sędzia Dominik Czeszkiewicz uniewinnił obwinionych. Uznał, że mieli prawo do wyrażenia opinii. W kwietniu, po odwołaniu policji, sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia i w czerwcu zapadł taki sam wyrok jak poprzednio. Sędzia Piotr Taraszkiewicz, uniewinnił obwinionych. Policja ponownie się odwołała. Podczas kolejnej rozprawy, w październiku tego roku, Sąd Okręgowy w Suwałkach uznał, że dwie osoby prawa nie naruszyły. Uniewinniający wyrok został więc w stosunku do nich podtrzymany. Sprawę pozostałej trójki sędzia skierował do ponownego rozpatrzenia. W czwartek (28.12) w suwalskim Sądzie Rejonowym, odbyła się kolejna rozprawa. Obwinieni złożyli dodatkowy materiał dowodowy, i wnioskowali o powołanie na świadków Mariusza Błaszczaka, ministra spraw wewnętrznych i administracji, Jarosława Zielińskiego, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji i Anne Marię Anders, senator. Sąd zadecydował że rozpatrzy wniosek obwinionych na kolejnej rozprawie, już w przyszłym roku 2018. Przesłuchany zostanie wtedy między innymi dyrektor Archiwum Państwowego w Suwałkach. Jak przyznaje Mecenas Jakub Wende, obrońca obwinionych nie do pomyślenia jest aby proces o wykroczenie był tak często uchylany do ponownego rozpatrzenia.

– Sprawa dotyczy awantury na poziomie obywatelskim. Powoływanie na świadków polityków jest bezzasadne. – mówi Jarosław Golubek, naczelnik wydziału prewencji Komendy Policji w Suwałkach

Jak dodaje naczelnik, to zeznania zwykłych obywateli którzy uczestniczyli w wystawie są najbardziej obiektywne i to ich należy przesłuchać.


 

2017-12-28 12:41:28