Augustów
Powody zmiany sposobu naliczania opłat za odbiór odpadów wyjaśniają władze Augustowa. Z nowym rokiem samorząd związał opłatę ze zużyciem wody. Sprawa budzi emocje, dlatego ratusz opublikował szerokie wyjaśnienie.
Jak informuje magistrat, prawo pozwala na cztery metody naliczania opłat: od osoby, od zużycia wody, od gospodarstwa domowego i od powierzchni mieszkania lub domu. Radni mogą wybrać jeden z nich.
Poprzednio stosowano metodę „od osoby”. Opłatę w Augustowie wnosiło niespełna 22 tysiące osób. Co najmniej 6 tysięcy osób nie składało deklaracji i nie rozliczało się z gospodarowania odpadami, a prawo nie dawało miastu ani zarządcom żadnych skutecznych metod weryfikacji. W efekcie 22 tysiące mieszkańców płaciło za siebie i tych, którzy płacić nie chcieli. Samorząd uznał, że metoda oparta na zużyciu wody jest sprawiedliwsza, bo im więcej osób faktycznie przebywa w mieszkaniu lub domu, tym większe zużycie wody i jednocześnie więcej odpadów. Jednocześnie taki system automatycznie obejmuje wynajem sezonowy i ruch turystyczny.
Podstawowa stawka wynosi 15 zł za każdy metr sześcienny zużytej wody, ale w przypadku prowadzenia kompostownika jest obniżona do 13,5 złotego. Jak zaznacza ratusz, to nie są wyliczenia „z kapelusza”. Ustawa nakazuje obliczenie stawki zgodnie z realnymi kosztami. Miasto nie może zarobić na systemie ani złotówki. Nie może też do niego dopłacać z innych źródeł niż opłata za śmieci.
Całkowity roczny koszt gospodarowania odpadami komunalnymi w Augustowie, miasto dzieli przez liczbę metrów sześciennych wody zużytych przez mieszkańców, a następnie przez 12 miesięcy. Wynik to właśnie około 15 zł, które należy zapłacić za śmieci za każdy zużyty metr sześcienny wody. Stawka będzie ustalana corocznie według tego wzoru.
Samorząd wyjaśnia, że w zmianie chodzi o jednakowe, równe zasady dla wszystkich mieszkańców i uszczelnienie systemu – żeby uniknąć sytuacji, w której właściciel domu, przyjmujący co sezon 100 turystów, płaci tylko za 1 osobę.
