region
Głos kolejnego samorządu w sprawie powstania poligonu w litewskim Kopciowie przy granicy z Polską.
Wzorem okolicznych samorządów stanowisko w tej sprawie przyjęli miejscy radni Sejn.
Jak napisali, plany litewskich wojskowych budzą sprzeciw mieszkańców, którzy obawiają się negatywnych skutków środowiskowych, społecznych oraz gospodarczych planowanej inwestycji.
W dokumencie wnioskują o podjęcie rozmów z władzami litewskimi w celu wyjaśnienia planów inwestycyjnych, uwzględnienie głosu mieszkańców terenów przygranicznych, przeanalizowanie możliwych skutków środowiskowych i społecznych dla strony polskiej oraz przekazanie jasnych i bezpośrednich komunikatów mieszkańcom Sejny na temat planów w zakresie analizowanego utworzenia poligonu wojskowego po stronie polskiej.
Jak informowaliśmy, zgodnie z założeniami władz Litwy, poligon objąłby kilkanaście tysięcy hektarów przy polskiej granicy, a na jego terenie, kilka razy w roku, odbywałyby się duże manewry wojskowe z udziałem kilku tysięcy żołnierzy. Wybór miejsca jest nieprzypadkowy. W ocenie litewskiego resortu obrony obszar w południowej części Litwy, w rejonie przesmyku suwalskiego, ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa regionu. Sprawa sprawia wrażenie przesądzonej. Litwini rozmawiają już o rekompensatach za wysiedlenie mieszkańców.
Co więcej, Gitanas Nauseda, prezydent Litwy podczas ostatniej wizyty w Warszawie zachęcał do rozważenia możliwości rozszerzenia planowanego poligonu w rejonie łoździejskim na Polskę i utworzenia wspólnego obiektu wojskowego obu krajów.
