Ełk
PKP chce zbudować drugi tor w strefie ochronnej ujęcia wody w Przykopce. Co ciekawe, twierdzi, że dzięki temu wzrośnie bezpieczeństwo zasobów wód podziemnych w stosunku do stanu istniejącego. Nie wierzą w to radni miejscy Ireneusz Dzienisiewicz i Robert Klimowicz.
Jak argumentuje ten drugi, zdarzają się wypadki.
Dzienisiewicz dodaje, że już sam proces budowy niesie zagrożenia dla jedynego ujęcia wody dla 60-tysięcznego miasta i okolicznych miejscowości.
Klimowicz zaznacza, że na planowanej linii Rail Baltica między Ełkiem a Kijewem wzrośnie ruch kolejowy.
Radni zwracają uwagę, że zasoby wód podziemnych położone są płytko pod przepuszczalnym gruntem.
Czy wobec tego sprzeciw wobec tej inwestycji ełckiego ratusza, tutejszego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz opór Wód Polskich mają sens? Robert Klimowicz i Ireneusz Dzienisisiewicz są przekonani, że tak, choć wątpią, by przedsięwzięcie nie zostało zrealizowane.
Posłuchaj audycji Gość Radia 5:
