Gmina Suwałki
Przeciwko budowie bloków w podsuwalskim Płocicznie-Tartak wystąpiła część mieszkańców tej wsi.
Szesnaście trzypiętrowych budynków na działce po byłym tartaku chce zbudować prywatny inwestor. W związku z tym wystąpił do władz o stosowne zezwolenia. Na wieść o tym część mieszkańców spotkała się we wtorek wieczorem, aby dać wyraz sprzeciwu wobec inwestycji.
Iwona Czerniawska, sołtys Płociczna-Tartak i Magdalena Murawska, sołtys Płociczna Osiedle wyjaśniały, że nie chcą w swoim sąsiedztwie blokowiska, bo to oznacza nagły wzrost liczby mieszkańców i większy ruch. Boją się też o swoje bezpieczeństwo, bo nie wiedzą, kto zamieszka w blokach. Są za inwestycjami, pod warunkiem, że będzie to niska zabudowa jednorodzinna korespondująca wielkością z istniejącymi domostwami.
W środę (25.03) rano swoje obawy przedstawili władzom gminy Suwałki.
Zbigniew Mackiewicz, wójt gminy Suwałki po wysłuchaniu mieszkańców poinformował, że gmina musi rozpatrzyć wniosek inwestora zgodnie z procedurami.
Dodał, że sprawa jest świeża, bo wniosek wpłynął na początku marca. Teraz samorząd zbiera uwagi. W tym celu wystąpił do szeregu organów o stosowne opinie. Ponadto, w przyszłym tygodniu gmina zamierza zorganizować spotkanie z mieszkańcami i inwestorem. Wójt zwrócił uwagę, że omawiany teren przeznaczony jest pod działalność przemysłową i inwestor może zabiegać o inne formy działalności.
Jednocześnie wójt nie krył, że koncepcja budownictwa mieszkaniowego jest bardzo dobrym rozwiązaniem, bo oznacza rozwój i dzieci, które zasilą rozbudowaną w Płocicznie-Tartak szkołę.
Zwrócił uwagę, że samorządy w całym kraju zabiegają o mieszkańców i niejedna gmina chciałaby takiej inwestycji u siebie. Dodał, że gmina będzie szukała kompromisu, aby zadowolić inwestora i mieszkańców, którzy zainwestowali w swoje domy.
