Płociczno-Tartak
Parlamentarzyści z Suwałk zainteresowali się kwestią budowy bloków w podsuwalskim Płocicznie-Tartak.
O sprawie mówiliśmy kilkakrotnie. Liczące kilkanaście trzypiętrowych budynków osiedle chce zbudować prywatny inwestor, który nabył działkę po byłym tartaku. Przeciwko jego planom wystąpiła cześć mieszkańców. Nie chcą w swoim sąsiedztwie bloków, bo to oznacza wzrost liczby mieszkańców i większy ruch samochodowy. Boją się o swoje bezpieczeństwo, bo nie wiedzą, kto zasiedli nowe lokale. Zwracają uwagę, że bloki nie korespondują z obecną zabudową jednorodzinną. Władze gminy Suwałki nie kryją, że są za budową, bo nowe lokale to nowi mieszkańcy, a co za tym idzie szansa chociażby na dzieci, które zasilą mury gminnej szkoły. W inwestycji widzą rozwój gminy Suwałki. . Zwracają uwagę, że niejedna gmina chciałaby takiej inwestycji u siebie. Protestujący poprosili o pomoc miejscowych posłów. Na zaproszenie odpowiedział Jacek Niedźwiedzki, poseł Koalicji Obywatelskiej, Jarosław Zieliński z Prawa i Sprawiedliwości, którego reprezentował suwalski radny Jacek Juszkiewicz, a posła Michała Połuboczka z Konfederacji reprezentowali miejscowi działacze. Po wysłuchaniu protestujących Jacek Niedźwiedzki zapowiedział, że wystąpi do resortów środowiska i kultury z pytaniem, czy w Płocicznie-Tartak można budować bloki. Chodzi między innymi o sąsiedztwo Wigierskiego Parku Narodowego.
Natomiast Jacek Juszkiewicz poinformował, że parlamentarzyści mogą służyć mieszkańcom pomocą prawną.
Protestujący mieszkańcy zapewniali, że są zdeterminowani i nie zamierzają ustawać w działaniach przeciwko budowie bloków.
