Ełk
Bezpodstawne wzywanie służb to nie tylko bezmyślność, ale też wykroczenie – przypominają policjanci.
Niestety mimo licznych apeli, wciąż zdarzają się takie sytuacje, które niepotrzebnie angażują służby w czasie, kiedy ktoś faktycznie może potrzebować pilnej pomocy.
Mówi Agata Kulikowska de Nałęcz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ełku.
Do dwóch fałszywych wezwań doszło w ostatnim czasie w powiecie ełckim.
Pod numer alarmowy zadzwoniła kobieta, twierdząc, że jest ranna. Pio przybyciu na miejsce policji i pogotowia okazało się, że kobiecie nic nie grozi, a służby zawiadomiła licząc na bezpłatny transport.
Przyjęcia mandatu za bezpodstawne wezwanie służb odmówił z kolei 58-letni mężczyzna. Zgłoszone przez niego zdarzenie również okazało się fikcyjne.
O konsekwencjach wobec 58-latka zdecyduje sąd.
