Suwałki
Suwalska prokuratura nadal nie upubliczniła wizerunku ani danych osobowych sprawcy wypadku, do którego doszło nocą z soboty na niedzielę na ulicy Kościuszki.
Śmiertelnie potrącony na przejściu dla pieszych został 31-letni mężczyzna.
Policjanci ustalili markę oraz numery rejestracyjne samochodu, który uczestniczył w wypadku. Znaleziony został również sam pojazd. W rękach mundurowych są też dwaj pasażerowie samochodu.
Cały czas trwają poszukiwania 30-letniego kierowcy – sprawcy wypadku.
Jak informuje prokuratura, podjęta została już decyzja o przedstawieniu mężczyźnie zarzutu spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczki z miejsca zdarzenia.
Suwalski sąd zdecydował również o tymczasowym aresztowaniu kierowcy. Na podstawie tej decyzji prokurator wydał list gończy.
Jednak śledczy nadal nie opublikowali ani treści listu ani wizerunku i danych osobowych poszukiwanego kierowcy.
Wiadomo, że w wypadku uczestniczył czarny Mercedes. Pojazd został znaleziony kilka godzin po zdarzeniu.
O wstrzymanie się z prowadzeniem „prywatnych śledztw” zaapelował w imieniu rodziny zmarłego mężczyzny jej pełnomocnik.
Służby i rodzina proszą również o zgłaszanie się na policję świadków wypadku oraz o udostępniania nagrań z kamer i rejestratorów samochodowych, które mogą przyczynić się do ustalenia przebiegu zdarzenia.
Od rzecznika suwalskiej prokuratury Wojciecha Piktela otrzymaliśmy oświadczenie:
Trwają poszukiwania podejrzanego o spowodowanie wypadku. List gończy został przekazany uprawnionym organom. Jeżeli zajdzie taka potrzeba z uwagi na zwiększenie efektywności poszukiwań – zostanie on rozpowszechniony. Przed zatrzymaniem podejrzanego udzielanie innych informacji o ustaleniach śledztwa jest niecelowe.
Mamy potwierdzenie, że list gończy dziś (30.07) rano trafił do suwalskiej policji.Obecnie trwają czynności,które mają na celu zatrzymanie poszukiwanego.
Za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, ale w przypadku ucieczki z miejsca zdarzenia kara znacząco wzrasta i może być orzeczona w wymiarze od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.
