Manifestacja budzi emocje

goldap

Fot. Archiwum Urzędu Miejskiego w Gołdapi

GOŁDAP

Emocje budzi manifestacja, którą w Gołdapi organizuje w sobotę (25.07) Robert Bąkiewicz, polski aktywista i polityk, założyciel Ruchu Obrony Granic, skrajnie prawicowej inicjatywy, której celem jest sprzeciw wobec nielegalnej migracji.

W najbliższą sobotę przed „Domem Ojczyźnianym” przy ulicy Żeromskiego zamierza, jak czytamy w zapowiedzi,  protestować przeciwko niemieckiemu rewizjonizmowi i polityce wynaradawiania i osłabiania polskiej tożsamości m.in. na Warmii, Mazurach, Pomorzu i Śląsku.

Miejsce nie jest przypadkowe. Dom Ojczyźniany jest niemieckim centrum kultury oraz miejscem spotkań w Gołdapi. Znajduje się w nim muzeum regionalne finansowane przez Wspólnotę Mieszkańców Powiatu Gołdap i Prusy Wschodnie. Prezentuje dwujęzyczną wystawę stałą dotyczącą historii miasta Gołdap i okolic, wystawę fotograficzną miasta oraz wystawę na temat Puszczy Rominckiej. Zdaniem Bąkiewicza niemieckie ziomkostwa i stowarzyszenia próbują po cichu narzucać narrację o „niemieckich ziemiach wschodnich”, co uważa za skandal, któremu nie można się biernie przyglądać.

Manifestacja budzi emocje, których upust mieszkańcy dają w mediach społecznościowych.
– „Mieszkańcy naszego powiatu zasługują na odpowiedzialną debatę i szacunek, a nie na przenoszenie do naszej lokalnej wspólnoty podziałów i konfliktów. (…) Na taki kierunek prowadzenia debaty publicznej w Powiecie Gołdapskim nie ma mojej zgody! – czytamy we wpisach.

Konrad Kazaniecki, burmistrz Gołdapi w rozmowie z Radiem 5 powiedział, że manifestację odbiera jako objaw nienawiści i kreowanie niewłaściwego poglądu na sytuację.

– Jestem zdania, że historia jest nieodłącznym elementem funkcjonowania gminy Gołdap. Miasto odwiedza wiele osób, które mieszkały na tym terenie w przeszłości i każdy powinien mieć możliwość wizyty w Gołdapi. Dom Ojczyźniany odwiedzają ludzie, którzy tutaj mieszkali – dodał.

Exit mobile version