Niebezpieczne zdarzenie na nawodnej stacji paliw w Giżycku. Lądował śmigłowiec LPR

miglowiec LPR 1 e1554714759572

zdj. ilustracyjne

Giżycko

Niebezpieczne zdarzenie przy nawodnej stacji paliw na jeziorze Niegocin w Giżycku.

Nastolatek pozostawiony na chwilę przez ojca na skuterze wodnym nacisnął manetkę gazu doprowadzając do poderwania jednostki, która uderzyła w dach stacji, a następnie w kobietę, która akurat znajdowała się w tym miejscu. 11-latek zabrany został śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Suwałkach z podejrzeniem obrażeń wewnętrznych. Kobietę przetransportowano do szpitala w Giżycku. Na szczęście przeprowadzone badania wykazały, że oboje nie odnieśli poważniejszych obrażeń, przekazał Radiu 5 komisarz Tomasz Domel z Komendy Powiatowej Policji w Giżycku.

Zgłoszenie o tym niecodziennym zdarzeniu wpłynęło do służb w piątek (17.07) po godzinie 18.30. Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że do nawodnej stacji paliw na jeziorze Niegocin podpłynął skuterem wodnym ojciec z nastoletnim synem. Mężczyzna chcąc podać pieniądze za tankowanie znajdującej się tam córce wysiadł z jednostki przepinając tzw. zrywkę dla 11-letniego syna. Gdy chłopak nacisnął manetkę gazu doszło do poderwania skutera, poinformował komisarz Tomasz Domel.

Policjanci szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia.

Exit mobile version