Suwałki
Pierwszy fragment sieci widmo zalegającej od lat na dnie jeziora Hańcza został wydobyty. Akcję w sobotę (11.07) przeprowadzili nurkowie z Fundacji Naukowe Badania. Na powierzchnię trafiła część ważącej około 130 kilogramów sieci sielawowej. Do wydobycia pozostał jeszcze jej fragment, dlatego nurków czeka co najmniej jedno kolejne zejście pod wodę.
Przygotowania do akcji trwały od kilku tygodni. Sieć została wcześniej zlokalizowana i oznakowana, a do jej wydobycia wykorzystano idrodyny – elastyczne zbiorniki wypełniane gazem, które działają jak podwodne balony wypornościowe.
Celem przedsięwzięcia jest usunięcie porzuconego sprzętu połowowego, który stanowi zagrożenie dla ekosystemu najgłębszego jeziora w Polsce. Tzw. sieci widma przez wiele lat nadal łowią ryby i inne organizmy wodne, a jednocześnie mogą być niebezpieczne dla nurków.
Akcja ma również zwrócić uwagę na problem porzuconych sieci w wodach śródlądowych. Choć najczęściej mówi się o nich w kontekście Bałtyku, podobne zagrożenie występuje także w jeziorach. Wydobycie sieci z Hańczy to efekt kilkuletnich starań organizacji pozarządowych i instytucji zajmujących się ochroną przyrody.

