Powiat piski
Ważą się losy Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie. Od kilku lat trwa spór między członkami stowarzyszenia a gminą Pisz o działkę nad jeziorem Śniardwy. Teren należy do samorządu, a ratownicy od 2021 roku korzystają z niej bezumownie.
W 2024 roku sąd nakazał stowarzyszeniu opuszczenie dotychczasowej siedziby.
Przez kilka lat nie udało się wypracować porozumienia. Dodatkowo gmina chce uzyskać od MSR służebność dojazdu do spornej działki. W tym przypadku sprawa również trafiła do sądu.
Mówi burmistrz Pisza Dariusz Kiński. I zapewnia, że w Okartowie nadal będą stacjonowały służby ratunkowe.
Nieuchronnie zbliża się termin eksmisji. Ratownicy mają czas do 12 września na dobrowolne opuszczenie bazy. W przeciwnym razie teren 17 września przejmie komornik. Komandor Krzysztof Kornaś z Mazurskiej Służby Ratowniczej nie ma złudzeń.
Ratownicy odpierają zarzuty stawiane przez burmistrza. Chodzi m.in. o samowole budowalne.
Co ze sprawą służebności dojazdu?
Dodaje Krzysztof Kornaś.
Członkowie stowarzyszenia zawnioskowali o wstrzymanie egzekucji komorniczej i liczą na pozytywne rozpatrzenie ich prośby. Jaki będzie finał wieloletniego konfliktu? Do sprawy będziemy wracać.
