Orzysz
Trwa rozminowywanie rzeki Orzyszy. Decyzja, by oczyścić jej dno z niewybuchów, zapadła z dwóch powodów.
Jak mówi Zbigniew Włodkowski burmistrz Orzysza, po pierwsze, w czasie jego kadencji już sześciokrotnie była konieczna ewakuacja mieszkańców, po tym, gdy ktoś natknął się w rzece na niebezpieczne znalezisko.
Tu warto dodać o rosnącym natężeniu ruchu kajakowego na Orzyszy.
Na potrzebę samorządu pozytywnie odpowiedziało Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych i zgodziło się, by do akcji wkroczyli orzyscy saperzy z tutejszej jednostki wojskowej.
W sumie do sprawdzenia przez saperów wyznaczono pół kilometra rzeki. Jak na razie w związku z podejmowaniem materiałów niebezpiecznych nie było konieczności ewakuacji mieszkańców. Te postępujące prace mają zakończyć się do końca września. Towarzyszy im wywóz gruzu i śmieci z rzeki, czym zajmują się już cywile, a konkretnie pracownicy urzędu.
Całe przedsięwzięcie pomoże w sprawnej realizacji projektu dofinansowanego środkami unijnymi, polegającego między innymi na budowie infrastruktury dla kajakarzy.
Dodał burmistrz Włodkowski.
Fot. st. szer. spec. Emilia Komarzewska
