Nad głośną już sprawą połączenia suwalskiego hospicjum z miejscowym szpitalem zamierzają pochylić się na najbliższej sesji miejscy radni.
O co chodzi? Jakiś czas temu pojawił się pomysł połączenia wspomnianych placówek. W konkursach organizowanych przez Ministerstwo Zdrowia łączące się podmioty mogą bowiem uzyskać kwotę do 70 mln zł.
władze wojewódzkie poprosiły dyrektorów podległych placówek medycznych z Suwałk, aby rozważyły taką opcję.
Pomysł skrytykowała w mediach Irena Mickiewicz, dotychczasowa dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Paliatywnej im. Jana Pawła II w Suwałkach. W sieci internetowej pojawiła się też petycja przeciwko takiej fuzji.
Autorzy napisali w niej, że szpital jest zadłużony a połączenie doprowadzi do wchłonięcia środków stabilnego finansowo hospicjum.
W odpowiedzi Wiesława Burnos, wicemarszałek województwa podlaskiego wydała oświadczenie, w którym zapewniła o dobrej kondycji szpitala. Jednocześnie Zarząd Województwa Podlaskiego zdecydował o odwołaniu Ireny Mickiewicz z funkcji dyrektora z powodu utraty zaufania.
Co prawda prowadzenie szpitala i hospicjum leży w kompetencjach Samorządu Województwa Podlaskiego, a nie miasta, ale do władz Suwałk dociera szereg sygnałów i obaw mieszkańców.
Stąd zainteresowanie Rady Miasta na czele z przewodniczącym Zdzisławem Przełomcem.
