Interwencję służb poprzedziło zgłoszenie. „Przemoc domowa nie jest sprawą prywatną”

kajdanki policja

zdjęcie ilustracyjne

Giżycko

Nakaz opuszczenia mieszkania i dozór policji. Prokurator Rejonowy w Giżycku zdecydował o zastosowaniu środków zapobiegawczych wobec mężczyzny podejrzanego o znęcanie się nad osobą najbliższą.

Tę decyzję poprzedziła interwencja miejscowych policjantów w jednym z mieszkań na terenie miasta. Czynności podjęto dzięki informacji, jaka wpłynęła do służb. Zgłaszającego zaniepokoiły krzyki i groźby dobiegające z wnętrza lokalu oraz płacz kobiety.
Mówi Iwona Chruścińska oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Giżycku.

Podejrzany ma obowiązek stawiać się w komendzie trzy razy w tygodniu, usłyszał też nakaz opuszczenie wspólnie zajmowanego z pokrzywdzoną mieszkania na okres trzech miesięcy. Postępowanie toczy się w kierunku popełnienia przestępstwa znęcania się oraz kierowania gróźb karalnych.

Tym razem pomoc przyszła na czas dzięki reakcji osoby słyszącej awanturę i zgłoszeniu tej sytuacji służbom.

Mówiła oficer Iwona Chruścińska.

Exit mobile version