Ełk
Nieoczekiwany finał sklepowej kradzieży. Takiego zakończenia z pewnością nie spodziewał się sprawca, którego zatrzymali policjanci. I wystawili słony rachunek.
Do kradzieży doszło w czwartek (08.10) w Ełku. 24-latek przyjechał do sklepu rowerem. Ujęty został przez policjantów, gdy uciekał jednośladem ze skradzionym alkoholem. Mężczyzna nie był trzeźwy. Przeprowadzone przez policjantów badanie wykazało, że miał ponad promil alkoholu.
Finał jego nieprzemyślanej decyzji? To 500 zł mandatu za kradzież oraz drugi mandat, w wysokości 2,5 tys. zł za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości. Zamiast „darmowego” alkoholu, 24-latkowu wyszedł rachunek na równe 3000 złotych – podsumowują interwencję ełccy policjanci we wpisie w mediach społecznościowych.
