Piłkarze Wigier Suwałki nie zwalniają tempa! W sobotę pokonali na wyjeździe Pelikana Łowicz cztery do jednego, odnosząc piąte zwycięstwo z rzędu. Biało-Niebiescy umocnili się na drugim miejscu w tabeli Betclic trzeciej ligi.
Spotkanie w Łowiczu zapowiadało się bardzo ciekawie, bo gospodarze zajmowali trzecie miejsce i tracili do Wigier zaledwie dwa punkty. Tymczasem już w piątej minucie prowadzenie suwalczanom dał Marcin Kluska, który precyzyjnym strzałem z dystansu trafił w słupek, a następnie do bramki.
Pelikan próbował odpowiedzieć, ale dobrze zorganizowana defensywa Wigier skutecznie powstrzymywała ataki gospodarzy. Tuż przed przerwą doszło jednak do wyrównania. Po zagraniu ręką Piotra Witasika sędzia podyktował rzut karny, który w doliczonym czasie pierwszej połowy wykorzystał Tomasz Dąbrowski.
Po zmianie stron Wigry szybko odzyskały prowadzenie. W pięćdziesiątej trzeciej minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Marcin Kluska, popisując się efektownym strzałem z powietrza.
W sześćdziesiątej siódmej minucie było już trzy do jednego. Po akcji Kamila Pajnowskiego piłkę piętą trącił Oliwier Kucharczyk, zaskakując bramkarza Pelikana. Wynik spotkania w siedemdziesiątej dziewiątej minucie ustalił Kacper Noworyta, który po podaniu Michała Bajdura skierował piłkę do pustej bramki.
Dzięki wygranej Wigry nie tylko zdobyły cenne trzy punkty, ale również jako pierwszy zespół w tym sezonie pokonały Pelikana na jego własnym stadionie.
Teraz przed suwalczanami jeszcze większe wyzwanie. Już w przyszłą sobotę podejmą u siebie lidera tabeli, KTS Weszło Warszawa. To spotkanie może mieć istotne znaczenie dla walki o awans do drugiej ligi.
