Suwałki
Pomnik Aleksandry Piłsudskiej wróci jednak do Suwałk. Miejscowi politycy i samorządowcy uznali, że strata monumentu przyniosła miastu wstyd i zdecydowali, że z własnej kieszeni zrzucą się na pokrycie kosztów jego zakupu.
Jak już informowaliśmy inicjatorem budowy był Oddział Piłsudczyków RP Ziemi Suwalskiej. Powstał Społeczny Komitet Budowy Pomnika. Jarosław Zieliński, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Suwałk objął inicjatywę honorowym patronatem. W październiku 2023 roku odbyła się uroczysta prezentacja monumentu. Problem w tym, że na ostatniej prostej sponsorzy wycofali się z finansowania. Sprawa stanęła w martwym punkcie. Czesław Renkiewicz, prezydent miasta wystąpił z próbą zorganizowania zbiórki publicznej, ale inicjatywa zakończyła się niepowodzeniem. W efekcie pomnik trafił do Sulejówka. Wykonawca życzył sobie za swoje dzieło około 300 tysięcy złotych. To raptem suma dwóch miesięcznych uposażeń lokalnych samorządowców i parlamentarzystów. Większość zainteresowanych jest za taką decyzją i wszystko wskazuje na to, że pomnik, który odjechał do Sulejówka, w czerwcu wróci do Suwałk i stanie w pierwotnie wybranym miejscu. Co więcej, wykonawca, który i tak już stracił nadzieję na pieniądze za wykonaną pracę, zgodził się rozłożyć swoją gażę w czasie. Pozostają jeszcze koszty transportu i montażu, ale to obciążenie wezmą na siebie służby miejskie, jak Zarząd Dróg i Zieleni, który dysponuje ciężarówkami i podnośnikami potrzebnymi do montażu takich budowli.