Jaćwieską broń, biżuterię i przedmioty codziennego użytku znalezione w Krukówku koło Raczek można ponownie oglądać w Muzeum Okręgowym w Suwałkach.
Mowa o wystawie „Jaćwieskie eldorado”, która prezentuje wyniki archeologicznych badań wykopaliskowych prowadzonych od 2016 roku na stanowisku w Krukówku. To najbogatsze i najcenniejsze wczesnośredniowieczne ciałopalne cmentarzysko jakie zostało do tej pory odkryte. Same okoliczności jego odkrycia mogłyby się stać tematem scenariusza filmu sensacyjnego. Wszystko zaczęło się od śledztwa olsztyńskich policjantów, którzy zajmowali się handlem bronią wydobywaną przez poszukiwaczy wyposażonych w wykrywacze metali. Okazało się, że rabusie nie tylko wydobywali, odnawiali i sprzedawali broń, ale także zabytki archeologiczne, charakterystyczne i unikalne, pochodzące ewidentnie z Suwalszczyzny. Zagrożenie bardzo wysoką karą spowodowało, że kilku zatrzymanych zdecydowało się na współpracę i ujawnienie informacji istotnych z punktu śledztwa, jak i ochrony zabytków.
Dzięki temu badacze dotarli do najcenniejszego, jak mówi Jerzy Siemaszko, archeolog i kustosz Muzeum Okręgowego w Suwałkach jaćwieskiego cmentarzyska.
Mimo, że większość tego co cenne zniszczyli nielegalni poszukiwacze, cmentarzysko i tak okazało się archeologicznym eldorado, zawierającym tysiące zabytkowych przedmiotów.
Powstała w oparciu o wydobyte przedmioty wystawa była prezentowana już w kilkunastu miejscach Polski i Litwy.
– Teraz wróciła do Suwałk i będzie dalej podróżować – mówi Jerzy Brzozowski, dyrektor Muzeum Okręgowego w Suwałkach.
Warto dodać, że stanowisko z Krukówku dało nie tylko cenne znaleziska. Jest przede wszystkim źródłem wiedzy o życiu Jaćwingów.
Jak mówi dr Marcin Engel z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, znaleziska potwierdzają to, co wcześniej opowiadali kronikarze.


























