Ełk-Przykopka
Wracamy do tematu planowanej budowy części trasy Rail Baltica na odcinku Ełk- Kijewo w strefie ochronnej ujęcia wody w Przykopce.
O tym, że to przedsięwzięcie niesie ryzyko odcięcia Ełku od jedynego ujęcia wody pitnej, na naszej antenie mówili już między innymi ełccy radni: Robert Klimowicz i Ireneusz Dzienisiewicz, wiceprezydent Ełku Mirosław Hołubowicz oraz Andrzej Sewastianowicz- prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Ełku. Ich argumenty? Woda płytko pod powierzchnią przepuszczalnego gruntu w razie katastrofy kolejowej może zostać bezpowrotnie skażona, a sama budowa trasy niesie ryzyko zanieczyszczenia jedynego ujęcia wody dla 60-tysięcznego miasta i okolicznych miejscowości.
Planom kolejarzy sprzeciwiły się Wody Polskie, jak zatem PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. chcą zrealizować to przedsięwzięcie?
Poinformował Radio 5 Tomasz Łotowski z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Odpowiedział również na nasze pytania o to, jak w razie realizowania tego przedsięwzięcia, mają zamiar zminimalizować ryzyko zanieczyszczenia jedynego dla Ełku ujęcia wody pitnej już na etapie budowy odcinka Ełk- Kijewo oraz, by później po ewentualnym ukończeniu budowy, do takiego zanieczyszczenia nie doszło?
PKP planuje między innymi zastosowanie geomembrany, która eliminuje przesiąkanie substancji ropopochodnych do gruntu, zaprojektowany zostanie także szczelny system odwodnienia.
– Nowa linia kolejowa zostanie w zasadzie całkowicie odizolowana od gruntu i wód gruntowych – zapewnia Łotowski.
Jakie badania geologiczne planuje w Przykopce działająca na zlecenie PKP spółka?
Dodał Tomasz Łotowski.












