SUWAŁKI
Próbę wydobycia starej rybackiej sieci, która od lat zalega na dnie jeziora Hańcza podejmą w ten weekend nurkowie z Fundacji Naukowe Badania.
Ekipa Fundacji od miesiąca regularnie pojawia się nad Hańczą, prowadząc rozpoznanie i przygotowania. Nurkowie planują unieść sieć z dna przy pomocy idrodyn – elastycznych zbiorników wypełnianych gazem, które działają jak podwodne balony wydobywcze. Celem akcji jest usunięcie porzuconego sprzętu połowowego, który stanowi realne zagrożenie dla ekosystemu jeziora, oraz poprawa stanu środowiska jednego z najcenniejszych przyrodniczo akwenów w Polsce.
To także okazja, by nagłośnić problem sieci widm, o którym w Polsce mówi się niemal wyłącznie w kontekście Bałtyku, a problem ten dotyczy również jezior, w tym tych najcenniejszych przyrodniczo.
Jezioro Hańcza na Suwalszczyźnie to akwen wyjątkowy w skali kraju i całego kontynentu. Z głębokością sięgającą 108,5 metra (oficjalnie) jest najgłębszym jeziorem Polski i całego Niżu Środkowoeuropejskiego. Słynie z wyjątkowo czystej, przejrzystej wody i kamienistego dna. Od dziesięcioleci objęte jest ochroną rezerwatową i leży w sercu Suwalskiego Parku Krajobrazowego, najstarszego parku krajobrazowego w Polsce, który w tym roku obchodzi jubileusz 50-lecia istnienia.
