Kluby z najwyższych lig rozwijają oficjalne sklepy, regularnie wypuszczają nowe kolekcje i sprzedają odzież przygotowaną na konkretny sezon. W przypadku trzecioligowych Wigier Suwałki wybór jest znacznie mniejszy. Kibice, którzy chcą pojechać na mecz w jednakowych koszulkach, przygotować szalik z hasłem swojej grupy albo uczcić ważną datę w historii klubu, muszą sami zadbać o projekt i produkcję.
W tym samym mieście działa Ślepsk Malow Suwałki, który od 2019 roku występuje w PlusLidze i rywalizuje z największymi polskimi klubami siatkarskimi. Kibice w Suwałkach kibicują różnym drużynom, ale jest pewna rzecz, która ich łączy. Chęć wyrażania siebie poprzez własne gadżety sportowe.
Suwalskie kluby sportowe
Ślepsk zaczynał w 2004 roku w Augustowie, do Suwałk przeniósł się w 2009. Awans do PlusLigi przyszedł w 2019 roku i od tego czasu klub gra nieprzerwanie w gronie najlepszych drużyn siatkarskich w Polsce, mierząc się z zespołami z Warszawy, Zawiercia czy Jastrzębia. W polskim sporcie to rzadka sytuacja, kiedy małe miasto posiada klub w absolutnej krajowej czołówce dyscypliny. Ślepska hala sportowa mieści niecałe dwa i pół tysiąca widzów, a w meczowe wieczory bywa wypełniona po brzegi.
Historia Wigier wygląda mniej kolorowo. Klub założony w 1947 roku przeżył lata wzlotów, sięgał nawet do pierwszej ligi, ale przechodził też przez poważne kłopoty finansowe, łącznie z wycofaniem się z rozgrywek drugiej ligi w 2022 roku z powodów budżetowych. Dziś Wigry grają w trzeciej lidze, na stadionie miejskim przy Zarzeczu, przed publicznością mniejszą niż na meczach Ślepska, ale równie zaangażowaną. Tutejsze kibicowanie opiera się na lojalności wobec herbu, który przetrwał najgorsze momenty, a nie na samych sukcesach w tabeli.
Gdy oficjalnej kolekcji brakuje, powstaje kibicowski merch
Grupa wyjazdowa na mecz zwykle ubiera się w koszulki, które są akurat dostępne w sklepie dla kibiców, a największym wyróżnieniem wśród zgromadzenia pod stadionem dawniej było założenie t-shirtu z poprzedniego sezonu. Dzisiaj chcąc upamiętnić ukochaną drużynę, a przy tym wyróżnić się oryginalnie z tłumu, można przygotować własny wzór szalika, bluzy, koszulki czy nawet kominiarki. To świetny pomysł na upamiętnienie konkretnego meczu, znak rozpoznawczy dla grupy przyjaciół, albo rozpromowanie ulubionego kibicowskiego powiedzonka. Grupa kibiców jadąca na wyjazd Ślepska do innego miasta może zamówić koszulki z własnym hasłem sektorowym, które różni się od oficjalnego brandingu klubu, ale jest doskonale rozpoznawalne dla tych, którzy jeżdżą na każdy mecz.
Polski producent print-on-demand IdeaShirt, obsługuje zamówienia na spersonalizowaną odzież już od jednej sztuki. Dzięki temu nie trzeba organizować zbiorowego zamówienia u pośrednika ani czekać tygodniami na realizację, wystarczy własny projekt i ewentualnie lista rozmiarów grupy wyjazdowej. Nawet zdolności graficzne nie są już koniecznością, w dobie darmowych generatorów grafik i wbudowanych w stronę do zamawiania kreatorów. Z ich pomocą każda spersonalizowana koszulka, czapka czy bluza mogą przejść od projektu do gotowego produktu w paczce, w zaledwie kilka dni.
Koszulka na halę, szalik na stadion
Siatkarski i piłkarski doping przybierają różne formy i często wśród kibiców dominują przez to inne gadżety. Na hali dominują koszulki z własnym nadrukiem, ponieważ łatwiej nosi się je w zamkniętej, ogrzewanej przestrzeni, a motywy często nawiązują do konkretnego sezonu czy przeciwnika. Na stadionie piłkarskim, gdzie kibice spędzają czas na zewnątrz, szalik kibica z własnym nadrukiem pojawia się częściej niż koszulka. To rekwizyt praktyczny i jednocześnie symboliczny, bo trzymany w rękach nad głową jest widoczny z każdego miejsca na trybunie. Fani Wigier, wierni klubowi mimo lat bez większych sukcesów, chętnie sięgają po własne projekty szalika z rokiem założenia klubu albo hasłem, które jest rozpoznawalne wyłącznie dla kolegów z jednego sektora.
Dwa kluby, jedno miasto, wspólna logika
Poziom rozgrywek między Ślepskiem a Wigrami mocno się różni, jednak chęć wspierania drużyny i reprezentowania ich na trybunach jest dokładnie taka sama. Całe szczęście kibice obu klubów mają dziś dostęp do narzędzi, które mogą im to ułatwić, a przy tym sprawić, że doping będzie oryginalny. Zamówienia od jednej sztuki, własny projekt i krótki czas realizacji to uniwersalny przepis na stworzenie unikalnej oprawy kibicowskiej już na następny mecz. Bez względu na to, czy drużyna gra w najwyższej lidze kraju, czy walczy o punkty w trzeciej.
Artykuł sponsorowany












