Niezwykła historia ze Spytkowa koło Giżycka. Bocian, który ma gniazdo na słupie energetycznym przy jednej z lokalnych dróg, już czwarty rok z rzędu rezygnuje z jesiennej podróży do Afryki. Tym razem również postanowił spędzić zimę na Mazurach!
Co ciekawe, jego bociania rodzina – partnerka i dwa młode – odleciały już na południe. On jednak został.
Czy taki bocian poradzi sobie podczas zimy? Jak uspokaja Krzysztof Wittbrodt, dyrektor Mazurskiego Parku Krajobrazowego, pozostawanie bocianów w Polsce na zimę nie jest już wyjątkowym zjawiskiem. Przyczyn może być kilka: od przebytych urazów i osłabienia organizmu, przez dostępność pożywienia, aż po coraz łagodniejsze zimy. Ekspert podkreśla jednak, że nie każdy bocian, który zostaje w kraju, potrzebuje ludzkiej pomocy. Zdrowe i sprawne ptaki potrafią samodzielnie zdobywać pokarm i radzić sobie nawet przy okresowych spadkach temperatury.
Największym zagrożeniem nie jest sam mróz, ale długotrwała pokrywa śnieżna i zamarznięte żerowiska, które utrudniają zdobywanie pożywienia.
Dlatego przede wszystkim należy ptaka obserwować, a nie od razu próbować go łapać czy przewozić do ośrodka rehabilitacji.
A bocian ze Spytkowa? Wygląda na to, że Mazury skradły mu serce. Czwarty sezon z rzędu wybiera polską zimę zamiast afrykańskiego słońca.












