Bocian ze Spytkowa zostaje na Mazurach. Afryka musi poczekać

20180424 095002

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Niezwykła historia ze Spytkowa koło Giżycka. Bocian, który ma gniazdo na słupie energetycznym przy jednej z lokalnych dróg, już czwarty rok z rzędu rezygnuje z jesiennej podróży do Afryki. Tym razem również postanowił spędzić zimę na Mazurach!

Co ciekawe, jego bociania rodzina – partnerka i dwa młode – odleciały już na południe. On jednak został.

Czy taki bocian poradzi sobie podczas zimy? Jak uspokaja Krzysztof Wittbrodt, dyrektor Mazurskiego Parku Krajobrazowego, pozostawanie bocianów w Polsce na zimę nie jest już wyjątkowym zjawiskiem. Przyczyn może być kilka: od przebytych urazów i osłabienia organizmu, przez dostępność pożywienia, aż po coraz łagodniejsze zimy. Ekspert podkreśla jednak, że nie każdy bocian, który zostaje w kraju, potrzebuje ludzkiej pomocy. Zdrowe i sprawne ptaki potrafią samodzielnie zdobywać pokarm i radzić sobie nawet przy okresowych spadkach temperatury.

Największym zagrożeniem nie jest sam mróz, ale długotrwała pokrywa śnieżna i zamarznięte żerowiska, które utrudniają zdobywanie pożywienia.

Dlatego przede wszystkim należy ptaka obserwować, a nie od razu próbować go łapać czy przewozić do ośrodka rehabilitacji.

A bocian ze Spytkowa? Wygląda na to, że Mazury skradły mu serce. Czwarty sezon z rzędu wybiera polską zimę zamiast afrykańskiego słońca.

Exit mobile version