warmińsko-mazurskie
Myślała, że pomaga psu, okazało się, że to dzikie zwierzę.
We wtorek (06.01) wieczorem do Komendy Powiatowej Policji w Lidzbarku Warmińskim zgłosiła się kobieta, która powiedziała, że jadąc z Górowa Iławeckiego zauważyła przy drodze błąkającego się psa.
– Ponieważ zbliżała się mroźna noc, a zwierzak wyglądał na zagubionego, kobieta kierując się dobrocią serca zabrała go do auta, a następnie przywiozła prosto do policjantów, licząc na pomoc. Mundurowi natychmiast ustalili, gdzie można bezpiecznie przekazać zwierzę i podjęli decyzję, że sami odwiozą psa do schroniska – relacjonują mundurowi.
Finał był zaskakujący. Gdy funkcjonariusze podeszli do samochodu, okazało się, że pod siedzeniem w aucie siedzi… jenot. Zwierzak za nic nie chciał opuścić ciepłego schronienia, więc na pomoc wezwani zostali strażacy, dysponujący sprzętem, który pomógł bezpiecznie wydobyć zwierzę.
Po konsultacji z powiatowym lekarzem weterynarii jenot został wypuszczony do pobliskiego lasu.

Źródło: KWP Olsztyn












