Dziewięć goli, emocje do ostatnich minut i efektowna wygrana Wigier Suwałki. Biało-niebiescy pokonali wczoraj na własnym stadionie rezerwy Widzewa Łódź aż 6:3 i awansowali na trzecie miejsce w tabeli trzeciej ligi.
Spotkanie na Zarzeczu rozgrywano w deszczu, ale pogoda nie przeszkodziła piłkarzom w stworzeniu prawdziwego widowiska.
Wigry szybko objęły prowadzenie. Najpierw do siatki trafił Kacper Noworyta, a kilka minut później na 2:0 podwyższył Oliwier Kucharczyk. Widzew jednak nie zamierzał się poddawać. Szymon Sołtysiński wykorzystał rzut karny, a następnie doprowadził do remisu.
Jeszcze przed przerwą Kucharczyk po raz drugi wpisał się na listę strzelców i Wigry schodziły do szatni, prowadząc 3:2.
Po zmianie stron Sołtysiński skompletował hat-tricka i ponownie wyrównał. To jednak był ostatni moment, w którym goście mogli myśleć o wywiezieniu z Suwałk punktów.
Wigry odpowiedziały trzema golami. Trafiali Michał Bajdur, Kacper Głowicki i Olaf Gohlike. Dodatkowo Sołtysiński, autor wszystkich trzech bramek dla Widzewa, zobaczył czerwoną kartkę.
Ostatecznie Wigry wygrały 6:3, zdobyły trzy punkty i awansowały na trzecie miejsce w tabeli grupy pierwszej trzeciej ligi.
Kolejne spotkanie suwalczan już na wyjeździe. Wigry zmierzą się z wiceliderem – Mazovią Mińsk Mazowiecki.
Na Zarzecze wrócą 3 października. Podejmą wtedy rezerwy Wisły Płock.












