Szczęśliwie zakończyły się poszukiwania 75-letniego mieszkańca powiatu gołdapskiego, który we wtorek rano (08.09) wyszedł z domu na grzyby i przez kilka godzin nie dawał znaku życia.
Mężczyzna około godziny 9.00 wyjechał do lasu. Przed godziną 15.00 nadal nie wrócił do domu, a jego żona nie wiedziała, gdzie dokładnie może przebywać. Senior nie odbierał również telefonu. Kobieta powiadomiła policję, a funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania.
W tym samym czasie dość nieoczekiwany obrót sprawie nadała policjantka, która zakończyła właśnie służbę i wracała prywatnym samochodem do domu. Przy drodze pieszo-rowerowej zauważyła starszego mężczyznę. Od razu rozpoznała w nim poszukiwanego 75-latka. Kobieta znała go, ponieważ w przeszłości był jej sąsiadem.
Policjantka zatrzymała samochód i podeszła do mężczyzny. Po krótkiej rozmowie potwierdziło się, że to właśnie zaginiony senior.
Okazało się, że podczas grzybobrania mężczyzna zatrzasnął w samochodzie telefon oraz kluczyki. Nie miał więc możliwości skontaktowania się z bliskimi. Postanowił wrócić pieszo.
Na szczęście 75-latkowi nic się nie stało. Dzięki spostrzegawczości policjantki, która rozpoznała go już po zakończeniu służby, poszukiwania zakończyły się szybko i przede wszystkim szczęśliwie.












