Białystok
Tragedia w gminie Choroszcz pod Białymstokiem. Nie żyje ksiądz, któremu ratownicy nie byli w stanie pomóc, bo ktoś zniszczył dostępny publicznie defibrylator.
Do zdarzenia doszło podczas nabożeństwa w kościele w Choroszczy. Pomocy 78-letniemu kapłanowi próbowali udzielić wierni. W tym celu chcieli użyć jednego z dostępnych publicznie defibrylatorów.
Niestety, urządzenie znajdujące się na rynku w Choroszczy zostało zdewastowane. Ktoś ukradł baterie i elektrody. Z powodu działalności wandali do użytku nie nadawał się również drugi defibrylator. Kapłan zmarł.
Złodzieja szukają podlascy policjanci. O pomoc w ustaleniu sprawców wandalizmu apeluje również burmistrz miejscowości Robert Wardziński.
Warto wspomnieć, że zniszczone defibrylatory zostały w Choroszczy zamontowane kilka miesięcy temu.












