SUWAŁKI
– Mimo zmian postaramy się, aby zachować czynsze kupców na tym samym poziomie – zapewniał w Radiu 5 Grzegorz Krysa, dyrektor Zakładu Komunikacji Miejskiej i Targowisk Miejskich Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Suwałkach.
Chodzi o planowane zmiany na suwalskim bazarze przy ulicy 1 Maja. Za rok kupcy z północnej części bazaru, obejmującej tak zwaną starą halę, przeprowadzą się do nowej hali targowej oraz na południową część bazaru, gdzie dobudowane zostaną nowe stoiska. Celem jest skupienie handlu w jednym miejscu, aby nie było pustych stanowisk, a miejsce stało się atrakcyjniejsze dla klientów. Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, które zarządza bazarem, jest po pierwszych spotkaniach z handlowcami.
Zmiana to koszt, ale władze spółki zapewniają, że postarają się utrzymać czynsze na tym samym poziomie.
– Nie chcemy dobijać handlu – mówił dyrektor.
Dodał, że korzyść ze zmiany będzie obopólna. Spółka oddając miastu część terenu ograniczy bowiem swoje wydatki. Skupienie handlu w jednym miejscu będzie z korzyścią dla kupców, bo miejsce stanie się bardziej atrakcyjne.
Teraz znaczna część stoisk jest pusta, co może zniechęcać klientów. Wystarczy powiedzieć, że od 2018 roku, kiedy na bazarze działały 232 stoiska, liczba punktów spadła do około 140.
W ocenie władz PGK część klientów przeniosła się do sieci internetowej i tam robi zakupy.
– To tendencje ogólnopolskie – stwierdził Grzegorz Krysa.
Handel na bazarze nadal ma jednak sens. Spółka nie liczy klientów, ale parkometr na targowisku notuje 17 tysięcy pojazdów miesięcznie, co pokazuje znaczące zainteresowanie tym miejscem.
Cała rozmowa:












