SUWAŁKI
Po wprowadzeniu w kraju systemu kaucyjnego o 15 proc. spadła ilość tak zwanych opakowań PET, które trafiają do Przedsiębiorstwa Gospodarki Odpadami w Suwałkach
Po tym jak w sklepach pojawiły się butelkomaty, do których można wrzucać objęte kaucją butelki i puszki, do koszy na śmieci trafia mniej opakowań. To znaczy, że mniej takich odpadów dociera do PGO, a to oznacza mniejszy przychód. Przedsiębiorstwo segreguje bowiem śmieci, a pozyskane butelki PET sprzedaje. Ceny wahają się od tysiąca do 3 tysięcy złotych za tonę. Odkąd działa system kaucyjny butelek jest o 15 proc. mniej.
PGO, chcąc pokryć spadek przychodów rozpoczęło rozmowy z operatorami systemu kaucyjnego.
Jak powiedział Radiu 5 Leszek Cieślik, prezes Przedsiębiorstwa Odpadów Komunalnych w Suwałkach, PGO zaproponuje sortowanie opakowań, bo firmy też będą chciały zagospodarować i sprzedać pozyskane odpady.






