SUWAŁKI
– To nie powinno się wydarzyć – mówi o swoim zachowaniu w Sejmie Jacek Niedźwiedzki, poseł Koalicji Obywatelskiej z Suwałk. Parlamentarzysta gwizdał i wykonywał gesty imitujące pociąg, gdy na mównicę wchodziła niezrzeszona posłanka Paulina Matysiak. Takie zachowanie nie pozostało niezauważone. Parlamentarzysta spotkał się z krytyką, ale też falą internetowego hejtu. Jak wyjaśniał dziś (02.06) w Radiu 5 , swoje zachowanie traktował jako żart, związany z tematyką, którą posłanka zwykle poruszała z sejmowej mównicy, czyli sprawami kolei. Zapewnił, że nigdy nie chciał sprawić posłance przykrości. Poinformował, że przeprosił Paulinę Matysiak i obdarował sękaczem. Przeprosiny miały zostać przyjęte i parlamentarzyści są teraz na „ty”.
Sam poseł zapewnił, że wyciągnął z sytuacji wniosek.
– Mniej żartów w Sejmie – stwierdził.
Cała rozmowa:












