Giby
Utworzenia w litewskim Kopciowie poligonu wojskowego obawiają się mieszkańcy przygranicznych wsi w gminie Giby. Stosowne pismo w tej sprawie przekazali Robertowi Bagińskiemu, wójtowi gminy. Mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo i przyszłość branży turystycznej. Stąd prośba do samorządu o reakcję.
Robert Bagiński, wójt gminy Giby przyznaje, że rozumie mieszkańców. Jak mówi, już teraz sytuacja jest trudna, bo informacje o roli przesmyku suwalskiego uderzają w branżę turystyczną i demografię.
Teraz wójt razem z radnymi zastanawia się, jakie kroki podjąć. Sprawa nie jest prosta, bo dotyczy innego państwa. Władze Litwy wybrały Kopciowo, bo w ocenie wojskowych to najkorzystniejsza lokalizacja poligonu z punktu widzenia obronności kraju.
Zgodnie z założeniem litewskiego resortu obrony, na nowym poligonie mają się odbywać ćwiczenia i szkolenia wojskowe z udziałem 3,5-4 tys. żołnierzy, czyli na poziomie brygady. Większe ćwiczenia odbywałyby się kilka razy do roku i trwały do 10 dni. Ćwiczenia o mniejszej skali odbywałyby się regularnie.
Robert Bagiński przyznaje, że bezpieczeństwo jest ważne, ale z punktu widzenia mieszkańców gminy bardziej potrzebne jest stanowisko Straży Granicznej, odpowiednika dawnego Korpusu Ochrony Pogranicza, który funkcjonował we wsi Stanowisko.












