Sejneńszczyzna/Litwa
O wydarzeniu bez precedensu w historii litewskiego Kopciowa pisze Litevos rytas, największy dziennik na Litwie.
Mowa o proteście przeciwko powstaniu poligonu. W sobotę (24.01) setki Litwinów utworzyło „żywy łańcuch” na drodze z Kopciowa do Valentai. Zgromadzeni skandowali „nie dla poligonu” i przynieśli litewskie flagi. Protestującym towarzyszyła policja, a po akcji uczestnicy udali się na rynek, aby podyskutować i podpisać petycję przeciwko utworzeniu poligonu.
Litwinom towarzyszyła grupa mieszkańców przygranicznych wsi z Zelwy i Budwiecia koło Gib, którzy również nie chcą wojskowego poligonu. Obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Nie chcą też stracić turystów, którzy odwiedzają ich region, a sąsiedztwo poligonu może ich zniechęcać.
– Przyszliśmy bronić naszych interesów i naszego spokoju – mówili Radiu 5 protestujący Polacy.
Argumenty bezpieczeństwa, spokoju, ale też zachowania unikalnej przyrody regionu podnosili protestujący Litwini. Nie kryli zadowolenia z obecności Polaków.
Dodajmy, że miejsce planowanych, regularnych manewrów wojskowych oraz strzelnica mają zostać zlokalizowane kilkaset metrów od polsko-litewskiej granicy. Niektóre zabudowania w Budwieciu koło Gib znajdują się kilkadziesiąt metrów od granicy. Mieszkańcy wsi po polskiej stronie granicy mają żal, że nie konsultowano z nimi wojskowych planów.












