Ełk
W tym roku na Mazurach sroga zima – śnieżna, mroźna i długa. Jeziora już na początku stycznia stanęły skute grubym lodem, a intensywne opady śniegu utworzyły na ich tafli pokrywę, mocno utrudniającą dostęp światła słonecznego i mieszanie się warstw wody, a w konsekwencji deficyt tlenowy mogący prowadzić do przyduchy, czyli masowego śnięcia ryb. Czy to jest niebezpieczne zjawisko? Czy my – ludzie mamy na nie jakikolwiek wpływ? Czy jesteśmy w stanie temu w jakiś sposób przeciwdziałać? Temat pojawił się ostatnio w ełckiej przestrzeni internetowej, wywołując nieraz gorące dyskusje… My również odebraliśmy kilka telefonów od naszych słuchaczy z pytaniami chociażby dotyczącymi kondycji naszych okolicznych zbiorników wodnych, w szczególności osiedlowego stawu zwanego potocznie Bajorkiem na Osiedlu Północ II. Sprawą zajął się nasz reporter, Tomek Suchocki, który w celu rozwiania wątpliwości w temacie przyduchy udał się do siedziby Gospodarstwa Jeziorowego Ełk, by porozmawiać ze specjalistą – ichtiologiem.









