Suwałki
Hołd ofiarom niemieckiej egzekucji sprzed 82 lat oddali w środę (01.04.26) Suwalczanie.
Mowa o 16 patriotach z Gib, Białowierśni, Muł i Rygola, których Niemcy aresztowali wiosną 1944 roku. W zamian za ich uwolnienie żądali ujawnienia dowódcy suwalskiego obwodu AK rotmistrza Kazimierza Ptaszyńskiego i jego adiutanta. Obiecywali dyskrecję i gratyfikację pieniężną, ale rotmistrza nikt nie wydał. W efekcie 1 kwietnia 1944 roku na placu, gdzie obecnie zbiegają się ulice Sejneńska i Utrata w Suwałkach, okupanci dokonali publicznej egzekucji aresztowanych.
Powieszeni spoczywają w mogile w Lesie Szwajcarskim.
W rocznicę zbrodni kwiaty i znicze na grobie zamordowanych złożyli samorządowcy, politycy, przedstawiciele instytucji, służby mundurowe i żołnierze. Była modlitwa i okolicznościowe wystąpienia. Głos zabrali Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk, oraz posłowie: Jacek Niedźwiedzki i Jarosław Zieliński.
Rys historyczny egzekucji przedstawił Jerzy Brzozowski, dyrektor Muzeum Okręgowego w Suwałkach. Jak mówił, nie była to jedyna egzekucja. Tydzień później na polach w pobliżu podsuwalskiego Krzywego gestapowcy rozstrzelali kolejnych 12 osób, a 23 kwietnia w suwalskim więzieniu zginęła trzyosobowa rodzina Smolarczyków. Kolejne egzekucje miały miejsce w Bakałarzewie, Przerośli, Podnowince, Berżnikach, Gibach, Dzierwanach, Kleszczówku i Sejnach.
Dotychczas uroczystości upamiętniające zbrodnię odbywały się przed pomnikiem straceń przy suwalskim bazarze, gdzie odbyła się egzekucja, ale w tym roku trwają tam prace modernizacyjne.





































