Giżycko/ Olsztyn
O złagodzeniu wyroku wobec policjanta z Giżycka, który podczas interwencji śmiertelnie postrzelił mężczyznę, zdecydował podczas rozprawy odwoławczej sąd. W piątek (17.04) zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie.
Do tragicznych zdarzeń doszło w 2021 roku w Wydminach. Funkcjonariusze nocą zostali wezwani do awantury domowej, wszczętej przez nietrzeźwego Tomasza N.. W mieszkaniu oprócz partnerki mężczyzny, która zadzwoniła po służby, przebywało również troje dzieci. Po nieudanej próbie zakucia nietrzeźwego i agresywnego mężczyzny w kajdanki, bezskutecznej próbie stosowania chwytów obezwładniających oraz użyciu gazu pieprzowego, które również nie przyniosło efektu, doszło do szarpaniny policjantów z Tomaszem N.. Cała trójka przewróciła się na łóżko, a oddany wówczas przez policjanta strzał z bliskiej odległości spowodował śmierć mężczyzny i zranił w okolice lewego nadgarstka towarzyszącą oskarżonemu policjantkę.
Mateusz C. oskarżony został o niezasadne użycie służbowej broni palnej i nieumyślne spowodowanie śmierci mężczyzny oraz zranienie interweniującej z nim policjantki.
Sąd Okręgowy w Olsztynie zdecydował w piątek (17.04) o złagodzeniu wyroku wydanego poprzednio przez Sąd Rejonowy w Giżycku i zmienił wobec byłego funkcjonariusza karę pozbawienia wolności z roku do 8 miesięcy, a okres warunkowego jej wykonania skrócił z trzech do dwóch lat. Obniżył też orzeczone wobec oskarżonego zakazy wykonywania zawodu policjanta, jak również zajmowania stanowisk oraz prowadzenia działalności wymagającej pozwolenia na broń do lat 5, poinformował sędzia Adam Barczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie.
Sąd ocenił, że oskarżony nie naraził przebywających w pokoju osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Uznał, że mężczyzna odpierał bezpośredni i bezprawny zamach Tomasza N. skierowany przeciwko jego zdrowiu i życiu podczas pełnienia obowiązków służbowych. W ocenie sądu odwoławczego, oskarżony zastosował jednak sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, oddając strzał z broni palnej w okolice klatki piersiowej atakującego go mężczyzny zamiast w inne, mniej newralgiczne ze względu na funkcje życiowe rejony ciała.
Sąd zdecydował też o podwyższeniu z 10 do 20 tys. zł wysokości nawiązki orzeczonej na rzecz jednej z pokrzywdzonych osób. W pozostałym zakresie zaskarżony wyrok został utrzymany w mocy.











