Białystok
Zamieszanie na sesji sejmiku województwa podlaskiego.
Rozpoczęcie obrad zostało opóźnione ze względu na protest, który zorganizowali opozycyjni radni. Chodzi o tak zwany „pakt migracyjny”, do którego jakoby miałaby przystąpić Polska a jednocześnie województwo podlaskie.
Mobilizację prawicowego elektoratu zorganizował radny PiS, a w poprzedniej kadencji marszałek województwa Artur Kosicki.
Na jego wezwanie odpowiedziało kilkadziesiąt osób. Ich obecność wywołała zamieszanie przed urzędem marszałkowskim.
Radny Kosicki, jak zauważył, miejsca dla publiczności zajęte były przez inne osoby.
Po zamieszaniu i uspokojeniu nastrojów sesja mogła się rozpocząć. Jednym z punktów było przyjęcie stanowiska wobec sprzeciwu wobec paktu migracyjnego. Stanowisko przygotowali radni Prawa i Sprawiedliwości.
Przedstawił je Artur Kosicki.
Radny Kosicki odniósł się również do pieniędzy, które mają wkrótce wpłynąć do naszego regionu.
Polska jest zwolniona z mechanizmu relokacji imigrantów – przypomniał marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym.
Marszałek też przedstawił film i głosowanie nad przyjęciem stanowiska w sprawie migrantów, które obyło się w ubiegłym roku w czerwcu.
Łukasz Prokorym przedstawił również ryzyko związane z podjęciem uchwały w formie proponowanej przez PiS.
Do głosu dopuszczeni zostali również przedstawiciele zebranych na sali obywateli, to Szymon Aron Popławski i Mirosław Puciłowski.
Po burzliwej dyskusji radni zdecydowali się nie głosować nad przyjęciem tego wniosku i postanowili cofnąć go do wnioskodawców. Za takim rozwiązaniem głosowało 15 radnych 11 było przeciw.
Po zakończeniu głosowania goście zaproszeni przez radnego Kosickiego opuścili sesję sejmiku.












